A ja na to tyle, że:
* dotychczas spotkałem się raczej z sytuacją, że nauczyciel informatyki raczej wprost na serwerze pracuje
* w małych szkołach jest mało komputerów, więc każdy się liczy (chyba że się mylę)
Oczywiście zupełnie inaczej może być kiedy zamiast nauczyciela informatyki widzimy nauczyciela np. historii, ale raczej historii w sali od informatyki się nie robi.
Poza tym oznaczałoby to dla mnie konieczność utrzymania 3ciego komputera, 3ciej wersji systemu, 3ciego ISO, itd...
Konkluzja: na razie jestem przeciw (ale tylko krowa nie zmienia poglądów, więc może kiedyś..).
Adam